Źle się dzieje w państwie fińskim

                1 grudnia 2009 o godzinie 13:58, w kategorii Jabłuszka.

Odkąd Apple wprowadziło na rynek iPhona, chcąc nie chcąc, siłą rzeczy zacząłem uważniej śledzić informacje z tego segmentu rynku. Wierni czytelnicy być może pamiętają jak na gorąco, tuż po premierze iPhona pisałem że nie prowadzę „bloga o komórkach” – od tej pory iPhone a także inne smartfony, czy może raczej należałoby napisać appfony, zagościły na fotogenii na dobre. Cóż tak to już jest! Historia – jak mawiał Bertrand Russell – jest sumą tego, czego można było uniknąć. Słowem, potrafi zrobić z człowieka głupka. Koncertowo. Wspominam o tym nie bez powodu. Właśnie wtedy, świeżo po premierze iPhona, jeden z ówczesnych dygnitarzy Nokii, Anssi Vanjoki, pytany o komentarz na temat applowskiej nowości stwierdził, iż iPhone jest taki sobie i na pewno nie jest żadną rewolucją. Rok później sprawa wyglądała już nieco inaczej. Bądźmy poważni i otwarcie przyznajmy: Apple samo to zrobiło. Inni po prostu próbują ich naśladować. (…) Firma z Cupertino zrobiła wielką przysługę rynkowi mobilnemu wydając iPhone’a. Mamy nowego poważnego konkurenta w naszym biznesie. Czapki z głów dla iPhone’a, który znacznie podniósł oczekiwania czym powinien być współczesny telefonmówił prezes Nokii Olli-Pekka Kallasvuo. W zeszłym roku Nokia po raz pierwszy od 16 lat odnotowała straty. Rynek się zmienił, zmieniła się sytuacja i wyobrażenia na temat jak powinien wyglądać nowoczesny telefon. Okazuje się, jednak że nie zmienił się Anssi Vanjoki, który parę dni temu z wrodzoną sobie dezynwolturą ogłosił, że Android to wiele hałasu o nic. Cóż, jak wiadomo historia lubi się powtarzać. I to zwykle jako farsa. A skoro już zrobiło się tak szekspirowsko, to i ja pozwolę sobie na mała trawestacje – chyba jednak źle się dzieje w państwie fińskim

Nokia-Lofight66Go


komentarze 3