Zamknięta przysłona

                22 listopada 2005 o godzinie 2:06, w kategorii Jabłka.

Trudno pisać o czymś czego jeszcze nikt na dobrą sprawę nie widział. No prawie nikt, bo przecież Aperture miał swoich betatesterów i recenzentów. Dzięki temu można w sieci poczytać trochę „oficjalnych” recenzji na temat nowego programu Apple przeznaczonego dla zawodowych fotografików. Ja wcale sobie nie żartuję. Ja naprawdę wierzę tym wszystkim sponsorowanym zachwytom – spora część oprogramowania Apple, z która miałem do czynienia bez gadania zasługuje bowiem na pochwały. Piszę spora, bo części produktów Apple po prostu nie znam, na przykład kompletnie nic nie wiem o sofcie do montażu video. Ale za to ta część oprogramowania z która się do tej pory zetknąłem pozwala mi wierzyć – i nie jest to jak sądzę zupełna naiwność – że Aperture będzie wygodnym i funkcjonalnym narzędziem. I z ciekawością czekam na pierwsze niezależne opisy i oczywiście na sam program. Czekam a właściwie czekałem. Do dziś…


Czekałem do dziś, bowiem na stronach Apple pojawił się dziś mały programik sprawdzający czy nasz mak uniesie wymogi Aperture i dziś właśnie uruchomiłem go na moim starym dobrym imaku (rok produkcji: 2003). W efekcie otrzymałem jednoznaczny komunikat: ZAPOMNIJ O TYM. APERTURE NIE JEST DLA CIEBIE. Choć oczywiście nie tak dramatycznie sformułowany. Nie wiem jak działa ów program, czy sprawdza on wydajność komputera jakoś głęboko i tajemniczo (i szybko) czy też tylko porównuje zalecane przez producenta wymagania sprzętowe do bebechów domowego komputera i wyświetla odpowiedni komunikat. Jeżeli to drugie to pół biedy, wystarczy bowiem spojrzeć na wymagania Aperture żeby wiedzieć czy nasz komputer „łapie się” czy też nie. Gołym okiem widać, że wymagania Aperture są wyśrubowane, nie potrzeba więc chyba specjalnego oprogramowania które to sprawdza. Tak przynajmniej sądzę i stąd moje dzisiejsze zniechęcenie. Bo jeżeli Aperture Checker w jakiś sposób jednak testuje komputer, to już tragedia.


Zalecana konfiguracja dla Aperture to PowerMac Dual 2GHz i 2GB pamięci! Zakładając jednak, że zalecana konfiguracja to pewne optimum potrzebne do wygodnej pracy, miałem do tej pory nadzieję, że Aperture ruszy także na starszych maszynach. Może nieco mniej efektownie ale za to równie efektywnie. Jeżeli jednak program nie będzie dawał się używać – bez wodotrysków – na starszych i słabszych maszynach to raczej nie wróżę mu zbyt wielkiej popularności. I to niezależnie od jego ceny, o której tak zażarcie dyskutowali w sieci zwolennicy i przeciwnicy Aperture. Rację ma Paweł Dworniak, twierdząc że cena samego programu jest najzwyczajniej w świecie akceptowalna. Aperture to przecież program który przeznaczony jest dla zawodowych fotografików, a kiedy ktoś zarabia na życie wykonując jakąś pracę to zwyczajnie potrzebuje wyspecjalizowanych narzędzi, które ułatwiają mu życie i – jestem pewien – gotów jest za nie zapłacić. Poza tym te 500 dolarów to, bądźmy szczerzy, niewiele, biorąc pod uwagę ceny np. porządnych jasnych obiektywów. Problem jednak w tym, że jeżeli poważnie traktować wskazania Aperture Checkera, to używanie Aperture oznacza wydatek nie 500 dolarów a plus minus kilkunastu tysięcy złotych! Tyle bowiem trzeba wydać na nowy komputer, który zaspokoi apetyt Aperture. To smutna wiadomość. O ile bowiem fotografików stać być może na program za 500 i obiektywy za 1500 i więcej baksów to śmiem wątpić aby używali oni masowo aż tak wypasionych komputerów. W końcu obróbka fotografii to zajęcie wymagające przede wszystkim dobrego oka i wiedzy a nie szybkiego komputera.

Picture 2-7

Nie wiem jak wy, ale ja w każdym razie nie zamierzam zamieniać mojego imaka na nowszy model i dlatego też postanowiłem zwrócić wasza uwagę na dwa skromne programy, które może nie zastąpią całkowicie żarłocznego programu Apple, to jednak choć trochę zrekompensują brak mocy „pod maską” i pozwolą na wygodną pracę na starszych komputerach. Pierwszy z nich to wspominany już przeze mnie przy innej okazji iView Media Pro w nowej wersji 3.0. Program wzbogacono między innymi o Lightbox czyli nic innego jak specjalne narzędzie do przeglądania i porównywania dużej ilości fotografii. Obok tego iView Media Pro podobnie jak Aperture i iPhoto pozwala na „bezstratną” edycję przeglądanych zdjęć (wersje), oraz oczywiście szybkie przeglądanie całej bazy fotografii w postaci miniaturek. Być może program nie jest tak widowiskowy w działaniu jak soft Apple, niemniej jednak jest wyraźnie mniej zasobożerny (Aperture) i szybszy w działaniu (iPhoto).

Picture 1-1

Drugi program to Photo Mechanic 4. Oprogramowanie, które w zasadzie nie służy do niczego innego jak tylko do automatycznego pobierania, segregowania i porównywania zdjęć. Photo Mechanic do najprostszej nawet edycji wymaga zewnętrznego programu np. Photoshopa do którego wysyła wybrane zdjęcie. Słowem jest to narzędzie dla tych szczęśliwców, którzy nie muszą poprawiać swoich zdjęć, lub jeżeli już to robią, to nie uznają żadnych kompromisów w stylu „magicznych różdżek” i innych zautomatyzowanych poprawiaczy. Poza tym Photo Mechanic ma świetnie rozwiązany mechanizm dodawania tagów IPTC i system zarządzania kolorami. Zapewniam, prostota tego programu jest bliska doskonałości.

Picture 4-1

Oba programy to podobnie jak Aperture narzędzia dla specjalistów. Ich działanie i zalety docenią raczej tylko nieliczni z pośród rzeszy cyfrowych fotografów. Oba też nieco kosztują, choć oczywiście sporo mniej niż Aperture. Za iView Pro trzeba zapłacić 200 dolarów, niewiele mniej bo 150 dolarów za Photo Mechanika. Nie jest to mało – oba jednak bez trudu ruszą na starszych i słabszych komputerach i oferują z grubsza podobne podejście do tematu jak nienasycony Aperture. Oczywiście Aperture ma swój urok – świetnie wygląda, więcej może, zwykłe narzędzia zyskały w nim nową efektywność a może i nawet efektywność jak np. lupa, a do tego dochodzi jeszcze ten jedyny w swoim rodzaju powiew nowości… Słowem haj-tek, wyrafinowana technologia i to jak się wydaje w eleganckim wydaniu. Tylko czy to dostateczny powód do kosztownej wymiany starego komputera na nowy? Śmiem wątpić. Choć oczywiście, z tego co widziałem, Aperture mocno mnie intryguje i gdyby dodawali do niego gratis odpowiedniego PowerMaka pewnie bym sie skusił…


Brak komentarzy