Terratec Cinergy 400 USB

                26 marca 2006 o godzinie 21:11, w kategorii Jabłka.

Wierni czytelnicy zapewne pamiętają, że co jakiś czas wracam, dodajmy – z niezbyt zdrowym uporem, do tematu makowego i niedrogiego – te dwie rzeczy jakoś nie chcą iść ze sobą w parze – tunera telewizyjnego na USB. Zachciało mi się kiedyś „TVN24 w okienku” i od tej pory sprawa ta nie daje mi spokoju. Jak wiadomo wszystkie bez wyjątku akcesoria dla maczków są nieprzyzwoicie wręcz kosztowne, dość powiedzieć, że zwykła wtyczka do zasilacza dla iBooka, czyli kawałek odpowiednio odlanego plastiku, potrafi kosztować na allegro 80zł, i o zgrozo bez trudu znajduje nabywców! Nie inaczej jest oczywiście z makowymi tunerami tv – wybór jest wbrew pozorom całkiem duży, lecz ceny koszmarne. A przyznacie chyba, że trochę „niesportowo” jest wydać powiedzmy 1200zł na makolubny tuner, podczas gdy za podobne pieniądze w każdym praktycznie supermarkecie sprzedadzą wam za tyle normalny, i całkiem duży telewizor. W każdym razie i tak większy niż ekran w moim imaku 20″. Dlatego też cały czas szukałem jakiejś taniej – a więc rozsądnej – alternatywy dla drogich urządzeń firm Elgato czy Miglia. Opisywałem już moje przygody z pecetowym klonem karty MyTV2Go, pisałem także o dostępnym bez trudu w polskich sklepach, kompatybilnym z makami i pozbawionym jednocześnie makowego oprogramowania tunerze Plextora. Dziś kolejne danie w tym stylu, tym razem na temat urządzenia firmy Terratec.

Picture 1-49


Terratec Cinergy 400 to typowy tuner telewizyjny na USB. Typowa jest także jego cena – można go kupić za niewiele ponad 300zł brutto np. w sklepie internetowym Sirius.pl. Na rynku mnóstwo jest tego typu rozwiązań – oczywiście mnogość ta dotyczy komputerów PC – słowem, niby nic takiego. Jest to po prostu kolejny tuner na USB dla pecetów… Czemuż więc o nim piszę? Bowiem tuner Terratrec Cinergy 400 znajduje się z jakiegoś tajemniczego powodu na liście sprzętu obsługiwanego przez makowe oprogramowanie EyeTV firmy Elgato. Słowem, bez kłopotów powinien działać z makami! Tuner Cinergy 400 USB to niewielkie, plastikowe pudełeczko, utrzymane w szarosrebrnoburej „estetyce pece”. Obok portu USB i wejścia antenowego znajdziemy tu także wejścia Composite, S-Video oraz oczywiście Audio. Tuner niestety nie działa na USB 1.1 tak więc jeżeli posiadacie starszego maczka nie będzie to zabawka dla was.

Cinergy-400-Usb-A

Wygląda więc na to, że oto wreszcie znalazłem! Tani – no dobrze, względnie tani! – tuner telewizyjny dla maka. Jednak szacując koszty, napotykamy jeszcze jeden wcale nie mały problem – jak pisałem tuner Terratec Cinergy 400 USB sprzedawany jest w Polsce (i w tej cenie) tylko w wersji dla PC, a więc podobnie jak Plextor ConvertX PVR, i próżno szukać w pudełku oprogramowania dla Mac OS X… EyeTV to z kolei oprogramowanie komercyjne i, co warto podkreślić, niezbyt przy tym tanie – program kosztuje 80 euro – jakby więc na to nie patrzyć, koszty zakupu całości są wciąż dosyć wysokie. Na szczęście do końca marca EyeTV można nabyć w cenie promocyjnej, co pozwala zaoszczędzić 30 euro i nieco łagodzi cenę całego zestawu, niemniej i tak ów „tani” tuner telewizyjny na USB dla maka to niestety cały czas wydatek w granicach 700zł… No cóż, widać taka jest już nasza makowa niedola.

Cinergy-400-Usb-Retai

Obsługa EyeTV i tunera zarazem jest banalnie prosta i niespecjalnie jest tu o czym pisać. EyeTV to bowiem coś w rodzaju iTunes , tyle że dla „komputerowego” telewizora. W sumie program to trzy okienka – pierwsze to oczywiście obraz telewizyjny, drugie to ekranowy pilot, pozwalający zmieniać kanały, ściszać lub zgłaśniać dźwięk, nagrywać itd., a trzecie to przeglądarka wszystkich znalezionych w kablu kanałów, nagranych przez nas materiałów, programów poszczególnych stacji czyli EPG (Electronic Program Guide) i zaprogramowanych nagrań. W polskiej rzeczywistości te dwie ostatnie funkcje nie są niestety zbyt przydatne, a szkoda to wielka, bo tak na prawdę to właśnie EPG pokazuje wszystkie zalety tunera telewizyjnego występującego w roli cyfrowego magnetowidu… Niestety, Polska to ciągle jeszcze „Meksyk Europy” i próżno szukać w ustawieniach EyeTV serwisu zawierającego program naszych rodzimych stacji telewizyjnych. Szkoda, szkoda.

Picture 2-34

Podobny, a już na pewno wynikających z tych samych źródeł, problem napotkamy też podczas programowania tunera – w ustawieniach konfiguracyjnych EyeTV oczywiście nie znajdziemy Polski, jedynym zaś obecnym na liście krajem, który obsługuje nadawanie dźwięku w standardzie PAL D/K są Czechy. Niestety tuner przy takim ustawieniu przeszukuje mniejszy (lub może przesunięty) zakres częstotliwości w związku z czym EyeTV części polskich programów dostępnych w moim kablu (UPC) po prostu nie znajduje. Pomaga przestawienie kraju na Niemcy – znajdziemy wtedy wszystkie dostępne w kablu stacje, tyle że zamiast dźwięku usłyszymy tylko szum, bo jak wszystkim wiadomo w zachodniej części europy dźwięk kodowany jest w standardzie PAL B/G. Słowem, wygląda na to, że mamy kłopot. Na szczęście nie taki wielki jak mogło by sie z początku wydawać, niemniej dosyć jednak przykry…

Picture 1-50

Cóż więc należy zrobić, żeby cieszyć się wszystkimi polskimi kanałami z dźwiękiem? Należy po prostu brakujące stacje dodać ręcznie – proces ten choć w gruncie rzeczy prosty wymaga od nas znajomości częstotliwości w kHz, na których nadawane są programy czyli mówiąc po ludzku wiedzy o tym, że np. TVP1 ukrywa się pod numerem 183262 – co jak łatwo sie domyślić nie jest ani powszechnie wiadome ani też przyjemne czy wygodne. Można sobie cały proces troszkę ułatwić wyszukując kanały najpierw przy ustawieniu „czeskim” a potem przeglądać brakujące na „niemieckim” i dodawać je do „czeskiego” przeskakując pomiędzy tymi dwoma ustawieniami za pomocą opcji Add Analog Channel, niemniej i tak jest to czasochłonne, i bądźmy szczerzy, kompletnie odmóżdżające zajęcie. Nie rozumiecie nic z powyższego akapitu? Otóż to! Ja też nie rozumiem, czemu kupując stosunkowo proste urządzenie jakim jest tuner tv mam programując je dokonywać takiej ekwilibrystyki! Wprawdzie tuner programuje się zwykle raz i na dobre, niemniej i tak w tym wypadku jest to o raz za dużo!

Picture 3-25

Wielki minus, tylko w sumie nie wiem dla kogo – dla producenta tunera? Dla producenta oprogramowania? Dla mojej kablówki? Dla kogoś kto podjął decyzję o nadawaniu w Polsce dzwięku w PAL D/K? Czy może dla tych nieszczęsnych kilkuset lat naszej historii dzięki którym jesteśmy dziś w oczach świata białą plamą na mapie? Bez przesady! Dlaczego u licha w ustawieniach EyeTV nie ma Polski skoro są – nie przymierzając! – Czechy, Turcja i Portugalia? Nie trudno zrozumieć uwarunkowania ekonomiczne, niemniej jednak nie rozumiem dlaczego muszę programować mój tuner jak jakiś średniowieczny skryba? Co więcej, wydaje mi się, że nawet zakładając, że cywilizacja sięga tylko Odry to obok predefiniowanych ustawień dla poszczególnych krajów program powinien pozwalać także na wygodne przeszukanie całego zakresu częstotliwości przy dowolnym ustawieniu nadawania dźwięku, a więc zarówno dla PAL D/K, B/G, SECAM i CHWDP – w tym wypadku P jak producent. Szkoda wielka, że producent jednak o tym nie pomyślał. W końcu lista dostępnych w EyeTV ustawień „narodowych” jest raczej skromna i liczy sobie ledwie 24 kraje, co obawiam się (i czego empirycznie doświadczyłem) nie wyczerpuje wszystkich dostępnych możliwości. Ech! Znowu pewnie górę wziął jakiś wspaniały marketingowy pomysł w stylu „podzielimy świat na ćwiartki”…

Picture 2-36

W zestawie z tunerem otrzymujemy także pilota. Dużo mam zastrzeżeń do jego funkcjonowania. Raz, zasięg – pilot jest pod tym względem raczej kapryśny. Dwa, reaguje na polecenia z minimalnym, lecz jednak zauważalnym opóźnieniem co jest po prostu szalenie irytujące. Trzy, pilot nie jest zbyt poręczny a plastik i guma, z której zrobiono przyciski wyraźnie odstaje jakościowo od normalnych telewizyjnych pilotów. Cztery, odbiornik IR ukryty jest w kółku widocznym na obudowie tunera, przez co żeby pilot zadziałał tuner musi leżeć na widoku i w taki sposób żeby był dla pilota widoczny. Wszystko to wzięte razem, powoduje, że w zasadzie odechciewa się z niego korzystać. Do oglądania TVN24 w okienku pilot nikomu wprawdzie nie jest potrzebny, niemniej i tak spotkało mnie tutaj drobne rozczarowanie…

Remote-Control-Cinergy-400--2

Zapomnijcie też o tym, żeby wykorzystać tego pilota jakoś szerzej np. z Front Row – bez dodatkowych czarów, działa tylko z EyeTV i choć pewnie dałoby się to w końcu jakoś zrobić, to jednak myślę, że nakład pracy byłby w tym wypadku zupełnie nieadekwatny do efektów. Telefon Sony Ericsson z bluetoothem oferuje pod tym względem dużo większe możliwości. I zasięg ma większy, i nie musi „widzieć” odbiornika, a przede wszystkim dużo łatwiej sie go programuje. W razie czego tutaj znajdziecie prosty HID mojego autorstwa dla telefonów SE obsługujący EyeTV właśnie. To wersja pierwsza i dosyć surowa ale postaram się z czasem ulepszyć i upiększyć działanie całości. Do czego jeszcze trzeba się przyczepić opisując działanie Cinergy 400? Cóż, tuner obsługuje także teletekst – niestety jak widać na obrazku poniżej telegazeta wyświetla się jednak bez polskich znaków. Kolejny irytujący drobiazg.

Picture 3-23

Reszta to już na szczęście sama przyjemność. Szczególnie oglądanie TVN24 w okienku. Także nagrywanie wybranego programu telewizyjnego – wystarczy tylko „wcisnąć” we właściwym momencie odpowiedni przycisk i już. Wszystko dzieje się zupełnie dla użytkownika transparentnie, zapis zaczyna się praktycznie natychmiastowo a sam proces nie obciąża systemu ponad miarę. Słowem, całość działa bardzo miło. Generalnie rzecz biorąc, warto w tym momencie wspomnieć o tym, iż wszystkie tunery telewizyjne na USB mają jedną poważną wadę – obciążają system znacznie bardziej niż podobne urządzenia pracujące na szynie PCI. Wynika to z technicznych uwarunkowań „telewizji via USB” – po prostu dane zamiast trafiać bezpośrednio do karty graficznej trafiają najpierw do pamięci komputera – proces to dosyć zawiły i nie ma sensu za bardzo się tutaj na ten temat rozpisywać – niestety efekt tego jest taki, że działanie tunera na USB odbywa się po prostu kosztem ogólnej wydajności komputera. Na szczęście czasy, w których powinniśmy przejmować się zapasem mocy w tak błahym zastosowaniu jak „tvn w okienku” dawno już minęły. Na moim poczciwym imaku G4 z procesorem 1,25GHz wszystko śmiga płynnie i bez najmniejszych nawet zastojów.

Picture 1-52

Jak wspominałem obsługa programu jest banalna. Nagrania możemy szybko, przyjemnie i wygodnie przeglądać a w zależności od posiadanego sprzętu mamy także możliwość wyboru rożnych rozdzielczości i stopnia kompresji rejestrowanego obrazu. W przypadku Cinergy 400 i jednoprocesorowego PPC możemy nagrać materiał w formacie VideoCD, dla mocniejszych maszyn przewidziano jakość DVD – co oczywiście przy sygnale i jakości z jaką nadaja polskie kablówki jest raczej „sprzętowym onanizmem” niż przydatną realnie możliwością. No ale pamiętamy, że przecież EyeTV przeznaczony jest do użytku w bardziej cywilizowanych krajach… Nagrane programy możemy oczywiście bezpośrednio z programu wypalić na płycie CD/DVD za pomocą Toasta lub przekonwertować je dla naszego iPoda (po kliknięciu w odpowiednią ikonkę EyeTV automatycznie doda je do biblioteki iTunes). A wszystko to oczywiście robimy magicznym „jednym kilknięciem”. Milutko.

Picture 3-24

Nawigowanie po EyeTV przypomina zresztą pracę z aplikacjami z rodziny iLife. Gdy przyjrzycie się przez chwilkę GUI programu zobaczycie charakterystyczne elementy owego „ilifowego” interfejsu. Suwak do zmiany rozmiaru podglądu w prawym dolnym rogu, pole pozwalające na przeszukiwanie biblioteki w prawym górnym rogu, plusik pozwalający tworzyć własne plejlisty w lewym dolnym rogu itd. itp. Słowem, nie dość że macie tu wszystko czego potrzebujecie to jeszcze znajdziecie to dokładnie tam gdzie spodziewacie sie to znaleźć. Pod tym względem EyeTV to najwygodniejszy program do obsługi tunera jaki miałem okazję widzieć w akcji. Ekranowe OSD programu jest całkiem eleganckie, choć chyba wolałbym zamiast niebieskich, jasnoszare elementy przypominające te znane z Mac OS X. Na poniższym ekranie widać potęgę EPG – widzimy nazwę stacji, tytuł nadawanego programu, czas trwania i zapowiedź następnego programu. Jak to wygodne wiedzą wszyscy ci, którzy mieszkają w krajach do których dotarła już cywilizacja lub zakosztowali kiedyś cyfrowej telewizji np. w postaci Cyfry+.

Picture 4-18

Z oprogramowaniem EyeTV współpracuje także chyba najlepsza niezależna alternatywa Front Row – czyli darmowy program Media Central. Obiecywałem sobie dużo po tym duecie niestety okazało się, że program nie współpracuje z tunerem Terratec w pełnym zakresie, tak więc jedynym ułatwieniem dla użytkowników Media Central będzie tylko nowa zakładka w menu Movies zawierająca katalog z naszymi własnymi nagraniami z telewizji. Słowem, trochę mało. Gdyby jednak korciło was to rozwiązanie mimo wszystko, tutaj znajdziecie odpowiedni HID dla telefonu SE, pozwalający na zdalne sterowanie tym sympatycznym programem. Ech! Znowu niby sukces, a jednak jakiś taki połowiczny…

Picture 1-51

Generalnie, pomimo swoich wad tuner Terratec Cinergy 400 w duecie z EyeTV to całkiem przyjemna i pewnie też mocno użyteczna zabawka. Zwracam szczególnie uwagę na słowo „zabawka”. Wydaje sie bowiem, że tuner taki może zastąpić człowiekowi normalny telewizor tylko w jakichś bardzo specyficznych czy wręcz spartańskich warunkach… Na przykład w sytuacji, w której człowiek nie chce mieć telewizora, ale też czasami chciałby zerknąć na to, co też tam w tej telewizji akurat dają. Oglądanie TVN24 w okienku to wprawdzie arcyprzyjemna sprawa, po dłuższej jednak chwili owego „bycia z wydarzeniami na bieżąco” doceniłem kolejną genialną możliwość jaką oferuje to sprytne urządzonko a więc to, że można je… w cholerę wyłączyć. Co jak co, ale gadające i „ruchome” okienko na pulpicie, bardzo utrudnia koncentrację, a mówiąc mniej aluzyjnie, wprost nadzwyczajnie człowiekowi przeszkadza. Oczywiście nie zawsze i nie we wszystkim, ale przecież nie muszę przekonywać was o tym, że gdy człowiek na komputerze akurat pracuje obecność takiego dodatku jest po prostu… zbędna. Dlatego też przy całej tej mojej niezdrowej fascynacji, która skłoniła mnie do pogoni za „tanim” tunerem na USB, ostatecznie doszedłem do oczywistego w sumie wniosku, że telewizja w okienku to w gruncie rzeczy nic więcej jak tylko fajna i praktyczna zabawka. I choć niewątpliwie, można sobie wyobrazić sporo sposobów na sensowne wykorzystanie możliwości jakie daje tuner telewizyjny, to jednak zdania w tej kwestii nie zmienię.


Brak komentarzy