Targowisko próżności

                19 listopada 2005 o godzinie 14:03, w kategorii Jabłka.

Komputery Apple to nie tylko nowoczesna elektronika i software – to także design, nieprawdaż? Ja przyznaje się bez bicia, że jednym z powodów mojego zainteresowania jabłuszkami było nie tylko to jak działają ale także to jak wyglądają. I nie uwierzę, że z wami było jakoś inaczej. Beżowe budy, lub ostatnio tak modne w świecie komputerów PC połączenie czerni i „niklowanego plastiku” chyba nie pozostawia was zupełnie obojętnym, prawda? Design „od zawsze” był atutem jabłuszek i pozytywnie wpływał – nawet jeżeli nie na sprzedaż – to na wyobraźnie kupujących i całą branże. A konstrukcje takie jak Cube, kolorowe iBooki czy aseptyczne imaki budziły i nadal budzą szczery zachwyt. To komputer może tak wyglądać?- pytają ludzie którzy widzą je po raz pierwszy. Może a nawet powinien. Powinien nie tylko robić co do niego należy ale także cieszyć oczy – ludzie od wieków otaczali się pięknymi przedmiotami, dlaczego więc teraz miałoby być inaczej. Jak dla mnie najpiękniejszym komputerem Apple który do tej pory pojawił się na rynku jest iMac G4. I dlatego też właśnie taki sprzęt stoi na moim biurku. Wy macie pewnie własne typy. Ale to co nas łączy to fakt, że mają one na obudowie nadgryzione jabłuszko.

Imac Family


Każdy lubi kupować nowe zabawki. Jedni do samochodu, inni do domu, jeszcze inni do komputera. Jedne są bardzo funkcjonalne ale całkiem niewidoczne np. dodatkowa pamięć, inne odwrotnie. Bardzo widoczne ale często prawie zupełnie niepotrzebne. Prawie – bowiem często choć nie pełnią one żadnej istotnej roli, to jednak zaspokajają nasze poczucie estetyki. Chciałem więc sukcesywnie prezentować takie zabawki, które znalazłem/znajduje w sieci. Dzisiejsze to żadne to nowości, niemniej właśnie dlatego nie łatwo jest o nich usłyszeć. Nie znajdziecie ich w sklepach, trudno je spotkać na aukcjach czy na stronach z nowinkami. A przecież warto wiedzieć że istnieją. OK. Mamy już ulubiony komputer, teraz trzeba go na czymś postawić… Co więc powiecie na to?

Igo Front

iGo – bo tak nazywa się ta machina widoczna powyżej – to normalne biurko tyle że dedykowane specjalnie dla imaka G4. Reklamowano je kiedyś zgrabnie jako brakującą drugą połowę komputera. Prawda, że to doskonała wizualizacja słynnej platońskiej idei? Jest tu miejsce na głośniki, specjalna półka na iPoda, a od spodu wbudowano świecącą łagodnym światłem lampę. A do tego jest na kółkach. Może nie jest to jeszcze komputer przenośny, ale na pewno mobilny. Prawie jak R2D2.

Igo Standing&Sitting

Przyznacie że iGo wygląda imponująco. Biurko produkowane jest w dwóch wersjach – stojącej i siedzącej. Od niedawna można je kupić także w wresji dla imaków G5 – to jednak już nie to samo. Moim zdaniem iMac G5 nie potrzebuje drugiej połowy. Ale to na marginesie. iGo kosztuje, bagatela, od 300-500 dolarów w zależności od wersji. Drugie tyle trzeba by pewnie doliczyć za transport. Stronę producenta i więcej zdjęć iGo w wersji dla imaków G4 i G5 znajdziecie pod adresem: http://www.raindesigninc.com/. Ale to oczywiście nie wszystko – znajdziecie tam też między innymi obrotowe podstawki dla najnowszych imaków (na zdjęciu poniżej) oraz kilka jeszcze innych mniej lub bardziej potrzebnych gadżetów przeznaczonych dla komputerów Apple. Polecam, jest na co popatrzeć.

I360

Przy okazji podstawek – imak G4 też doczekał się swego czasu podstawki. Ta z racji konstrukcji komputera nie musiała być obrotowa ale za to wbudowano w nią hub usb/firewire i – a jakże – neonówkę. Dwa w jednym czyli UFO XtremeMac.

Ufo
Ufo-Ports

Niestety nie łatwo jest kupić to świecące cudo, od jakiegoś czasu nie jest już bowiem produkowane. Całość kosztowała w swoim czasie nieco ponad 120 euro. Sporo jeżeli wziąć pod uwagę ceny hubów USB i FW, oraz ceny świecących katod… Ale znów – liczył się wygląd a nie sama funkcjonalność. Więcej zdjęć UFO znajdziecie pod tym adresem. Niestety opis na podanej stronie jest napisany w języku całkowicie dla mnie „egzotycznym”, ale za to zdjęcia pokazują UFO Xtreme ze wszystkich stron. Warto popatrzeć. A wracając jeszcze na chwilę do biurek – całkiem ciekawy stolik dla imaka G5 znalazłem gdzieś kiedyś w sieci. Przyznacie że ten komponuje się z imakiem G5 całkiem nieźle. Pasuje jak ulał do wystroju leśniczówki czy chatki w górach. Jest to jednak raczej stanowisko prezentacyjne niż klasyczne biurko. Niestety nie pamiętam już źródła informacji i pochodzenia fotografii trudno mi więc podać więcej szczegółów. Ciekawe czy ktoś to seryjnie produkuje i jaka jest cena tej „deski”…

Sn20

Oczywiście zapomnijcie o zakupach w Polsce. Nikt tego w kraju nad Wisłą nie sprzedaje, i trudno liczyć na to że zacznie. Zbyt mały rynek zbytu, zbyt wysokie ceny jak na nasze zarobki, wreszcie wycofanie części produktów z produkcji. Jednak przecież dzięki połączeniom lotniczym i internetowej sieci, świat stał się już tak mały, że w zasadzie poza pieniędzmi nic nie stoi na przeszkodzie aby kupować je za granicą. Mogą pewnie boleć koszty transportu i ceny sprofilowane według zachodnich realiów, z drugiej jednak strony ludzie robią dużo bardziej zwariowane i kosztowne rzeczy żeby sprawić sobie odrobinę przyjemności. W końcu kupno biurka to jednak wcale nie taka wielka ekstrawagancja… Khm, khm. No dobrze, może i jest ale w końcu czasem trzeba zaszaleć.

Jeżeli jednak macie już na czym postawić swojego maka, to na pocieszenie zerknijcie sobie na hub USB 2.0 i czytnik kart flash w jednym w kształcie iPoda, który można kupić na naszym rodzimym Allegro. Nie chcę reklamować aukcji, tym bardziej, że bezpośredni link szybko się przeterminuje więc wpiszcie sobie w wyszukiwarkę „ipod hub” – na pewno znajdziecie. Niby nic wielkiego, ale przynajmniej pasuje wyglądem do białych maków… Tyle na dziś. Jeżeli znacie podobne pasujące designem do maczków produkty, dajcie mi znać. Co jakiś czas postaram się coś nowego zaprezentować, ale w końcu co wiele głów to nie jedna i pewnie mogę coś przegapić, z waszą pomocą będzie mi łatwiej. Na zakończenie – może i ten fetyszyzm jest odrobinę pozbawiony sensu, skoro trudno takie zabawki kupić i skoro kosztują majątek, ja jednak znajduję niekłamaną przyjemność nawet w oglądaniu tego typu akcesoriów. Mam nadzieję, że wy również.


Brak komentarzy