PYM Player

                30 sierpnia 2005 o godzinie 16:49, w kategorii Jabłka.

Każdy pewnie, częściej lub rzadziej, ma do czynienia z jakimś filmem w diwiksie, i każdy w takiej sytuacji potrzebuje programu, który nie tylko pozwoli go odtworzyć ale także potrafi „doświetlić” polskie napisy. Pod OS X mamy do dyspozycji kilka rozwiązań tego problemu. Jednym z nich jest znakomicie znany wszystkim użytkownikom linuksa MPlayer, drugim, niczym mu nie ustępujący odtwarzacz o enigmatycznej nazwie VLC, innym jeszcze, systemowy QuickTime z wtyczką Poczytaj Mi Mamo. Wszystkie radzą sobie z powierzonym zadaniem świetnie, mają jednak jeden drobny mankament – wymagają odrobinkę zachodu. Przed odtwarzaniem filmu trzeba po prostu skojarzyć plik z napisami z odpowiednim plikiem avi czy mpg, czasem też trzeba ręcznie wybrać właściwe dla danych napisów kodowanie co zwykle oznacza kilka dodatkowych kliknięć myszką. Niby nic wielkiego, ale… No właśnie. Wszyscy lubimy wygodę. I dlatego chciałem polecić Wam program, który sam odwali całą czarną robotę za nas.

Picture 2

PYM Player, o nim bowiem mowa, to darmowy (donationware), polski program, napisany przez Grzegorza Pawlika. Odtwarzacz jest oparty na silniku mplayera, i co chyba najważniejsze, potrafi bez naszego udziału, „automagicznie” pobrać i wyświetlić odpowiednie napisy z katalogu filmem. Wystarczy tylko, że mają taką samą lub podobną nazwę co film, lub nawet sama ich obecność w katalogu z filmem. Co w tym takiego wspaniałego? – zapytacie. Otóż dzięki tej unikalnej właściwości, codzienna obsługa programu staje się dla użytkownika praktycznie zupełnie przeźroczysta i sprowadza się po prostu do prostego przeciągnięcia pliku z filmem na ikonkę odtwarzacza umieszczoną np. w doku czy na pulpicie. I już. Żadnego dodatkowe klikania. Proste jak drut. Dzięki regularnym aktualizacjom, które obejmują także zaszytego wewnątrz mplayera, raz skonfigurowany program potrafi poprawnie wyświetlić prawie wszystko co wpadnie Wam w ręce, w tym także zdobywające coraz większą popularność, choć nadal nieco egzotyczne, pliki .rmvb (kodek realmedia). Ponadto PYMPlayer pozwala m.in. na odtwarzanie filmów na słabszych komputerach, poprawianie jakości wyświetlanego obrazu za pomocą odpowiednich filtrów, szczegółową korekcję dźwięku (program obsługuje przy tym iSuba!), zmianę rozmiaru napisów, obsługę drugiego monitora, itp. itd. Możliwości konfiguracyjnych jest oczywiście dużo więcej, pełen ich przegląd, a także sam program znajdziecie na stronie autora, pod adresem http://uce.pl/pym/. Radzę zapamiętać ten adres, to jedna z najważniejszych polskojęzycznych stron o makach. Sam program polecam zaś bardzo mocno – używam go od momentu kiedy tylko się pokazał i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł! PYM Player to po prostu jeden z tych programów które trzeba mieć na dysku. Przyda się. Bez kitu.


Brak komentarzy