Prawie jak OS X 4

                13 kwietnia 2007 o godzinie 0:44, w kategorii Jabłka.

Miałem taki plan na tekst – chciałem zestawić ze sobą skrinszoty z Visty i Tygrysa, trochę tak jak w liście klonów. Od dawna mówi się w mniej lub bardziej dosadny sposób o zapożyczeniach jakie można znaleźć w nowych windowsach chciałem więc temat uchwycić i utrwalić dla potomności. Dla zabawy i bez wielkiej ideologii, żeby była jasność. Pożyczyłem więc Vistę, ściągnąłem nowego Boot Campa i… poddałem się. Wprawdzie system udało mi się zainstalować – choć dopiero za trzecim razem, za pierwszym okazało się, że nie mogę instalować na zewnętrznym dysku, za drugim że partycja jest zbyt mała – ale dopiero gdy go uruchomiłem to zupełnie mnie przytkało. Widziałem wcześniej skrinszoty, czytałem różne porównania, analizy i złośliwości więc spodziewałem się daleko posuniętych „podobieństw” ale nie sądziłem, że zobaczę karykaturę!

Przechwytywanie2

Aby oddać to wrażenie nie wystarczą skrinszoty (swoją drogą trzeba by ich zrobić – bez przesady – setki!) ani nawet film. To po prostu trzeba zobaczyć na własne oczy. Nie mówię tu o oczywistych rozwiązaniach – w końcu każda wyszukiwarka plików będzie podobna do innych wyszukiwarek plików – ale o przytłaczających drobiazgach. O tym, że nawet dostarczony z systemem zestaw „gadżetów” (odpowiednik tygrysowych widżetów) jest podobny do tych makowych jak dwie krople wody. I takich detali jest po prostu cała masa. Naprawdę widać, jak bardzo Jim Allachin podziwiał maki. Nie wiem, może jestem przewrażliwiony i przesadzam ale bardzo mnie te kilkadziesiąt minut z Vistą przygnębiło. Nie chcę wywoływać flejma – windowsy jak to windowsy, duży chaos, wyglądają trochę oczojebnie, na pewno jest to jednak duży krok do przodu w stosunku do wcześniejszych wersji – w końcu większość z nowych funkcji Visty używamy na co dzień w OS X i od dwóch lat bardzo je sobie chwalimy… Niemniej przyglądając się Viście z bliska poczułem się nieswojo – jak człowiek który, mam nadzieję że zrozumiecie co mam na myśli, przypadkiem przyłapał kogoś w chwili słabości.


Brak komentarzy