Pedeefowanie iPhone część 9

                27 marca 2008 o godzinie 0:01, w kategorii Jabłka.

Jak korzystać z pdf na iPhonie? Są co najmniej trzy proste metody. Po pierwsze, jest oczywiście stary dobry PDFViewer. Program jednak od dawna nie doczekał się aktualizacji (obecna wersja to nadal 0.03) a w obecnym kształcie – mimo że działa całkiem znośnie – i w codziennym użytkowaniu okazuje się nieco zbyt toporny. Mam tu na myśli zwłaszcza dziwaczne powiększanie tekstu – czytanie jakiegoś dłuższego dokumentu wymaga naprawdę wiele determinacji… Zatem raczej odpada.

Im2Aqg 0002I6Emg 0001


Oczywiście iPhone wyświetla – i to całkiem zgrabnie – pedeefy out of the box za pomocą… Safari. Wystarczy więc tylko postawić sobie własny serwer http (na maku sprowadza się to do „zaptaszkowania” odpowiedniej opcji w preferencjach systemu) lub po prostu wrzucić pliki do sieci i możemy cieszyć się całkiem poręcznym i szybkim czytnikiem. Jego przewaga nad PDFViewerem polega jeszcze na tym, że Safari pozwala wyświetlić pedeefa także poziomo! To wielka zaleta zwłaszcza w sytuacji kiedy przyjdzie nam czytać dokument zadrukowany drobnym maczkiem. Co jednak zrobić gdy nie mamy dostępu do sieci?

Sdfdf56Ll

Rozwiązaniem tego problemu jest pakiet PDF/DOC/XLS Viewer z repozytorium ModMyiFone.com, który jak sama nazwa wskazuje pozwala dodatkowo przeglądać dokumenty Worda i Excela a także resztę rozpoznawanych przez przeglądarkę formatów (m.in. jpg, gif, png czy txt). Największą wadą tej metody jest jednak konieczność uruchomienia na iPhone lokalnego serwera www (lighttp) wraz z PHP co choć przy okazji świetnie ilustruje możliwości naszego iTelefonu zapewne równie spektakularnie pożera baterię. Z tego właśnie powodu skreśliłem to rozwiązanie od razu – niemniej być może wam się akurat przyda, zwłaszcza biorąc pod uwagę dodatkowe możliwości…

Img9000Nz8Img9002Li3

Moim skromnym zdaniem na dzień dzisiejszy zdecydowanie najbardziej sensownym rozwiązaniem wydaje się metoda trzecia – 1.1.3/4 Safari Patch z repozytorium BigBoss. Łatka ta bowiem pozwala przeglądarce wyświetlać także zawartość plików lokalnych (file://). Dzięki tej małej modyfikacji zyskujemy więc bardzo wygodne rozwiązanie problemu łączące wszystkie zalety powyższych metod – nasze pliki leżą sobie lokalnie na iPhonie, używamy Safari dzięki czemu możemy przeglądać tekst poziomo a przy tym nie musimy pamiętać o każdorazowym wyłączaniu i włączaniu dodatkowych usług bo nic nam w tle nie zjada zapasów energii – i jednocześnie omijamy większość ich wad. Słowem to jest to!

Img 0He001Img 0002Ddsa1

Dostęp do plików uzyskujemy poprzez wpisanie w polu adresu odpowiedniej ścieżki np. file:///var/mobile/Media/nazwapliku.pdf. Każdorazowe wpisywanie długiego adresu wydaje się trochę kłopotliwe ale przecież mamy do dyspozycji zakładki nie mówiąc już o webklipach! Innym słowy dostęp do naszych dokumentów mamy więc bezpośrednio ze springboardu! Brzmi świetnie, prawda? Problem jest tylko z samymi pedefami… Na przykład zbyt duże objętościowo pliki zwyczajnie nie otworzą się w mobilnym Safari, co więcej istnieje też duża szansa, że niektóre dokumenty nie będą się wyświetlać poprawnie… Tak jest np. z książkami Leandera Kahne widniejącymi na kilku powyższych skrinszotach. Na szczęście problem dotyczy tylko niektórych plików więc nie popadajcie w depresję. Jak mówi stare porzekadło lepszy rydz niż nic. Jedno jest wszak pewne – iPhone/iPod Touch nadal czekają na czytnik pedeefów z prawdziwego zdarzenia. Wszystkie opisane powyżej programy i łatki znajdziecie oczywiście w Installerze.


komentarze 2