MacStraszak

                20 października 2008 o godzinie 19:03, w kategorii Jabłuszka.

Pamiętacie MacSweepera? Albo iMunizatora? Dokładnie tak samo działa MacGuard. Zresztą zasada działania wszystkich aplikacji tego typu jest podobna. I prosta jak drut – udają one skanery wyszukujące złośliwe oprogramowanie (malware) i ostrzegają przed znalezionym lub możliwym lecz mocno wyolbrzymionym zagrożeniem. Oferują też pomoc – oczywiście za marne kilka lub kilkanaście dolarów. Jednak ich prawdziwym celem jest oszustwo – zastraszenie użytkownika a potem zlikwidowanie nieistniejącego problemu. Zatem po pierwsze, nie dajcie się przestraszyć. Oczywiście dobrze jest być czujnym – ale bez przesady! Jak do tej pory nie wykryto pod OS X żadnego prawdziwego wirusa a wszystkie znane i zakończone powodzeniem próby ataku wymagały albo współudziałania użytkownika albo też fizycznego dostępu do atakowanej maszyny tak więc – mimo iż teoretycznie żaden komputer podpięty do internetu nie jest w 100% bezpieczny – to na razie nie musicie się właściwie niczego obawiać. Przecież żaden prawdziwy haker nie poświęci swojego czasu po to żeby ukraść wasze zdjęcia z wakacji – prawda? Nie popadajcie jednak w zbytnie samozadowolenie – bowiem na chwilę obecną bezdyskusyjnie największym zagrożeniem dla maków pozostaje… naiwny użytkownik. Zatem po drugie, nie dajcie się nabrać! Wszystkie potencjalne ataki będą wymierzone właśnie między klawiaturę a oparcie krzesła. To najprostsza i jednocześnie bardzo skuteczna technika. Zatem po trzecie, nigdy nie bagatelizujcie zagrożeń. Co więc zrobić żeby nie dać się zaskoczyć? – zapytacie. Po prostu zamiast instalować jakieś szemrane oprogramowanie lepiej regularnie zaglądajcie na popularne makowe strony – to w zupełności wystarczy i pozwoli uniknąć różnych przykrych niespodzianek.

Macguardscarewarekdfjku


komentarzy 6