Inaczej być nie mogło!

                5 maja 2009 o godzinie 0:09, w kategorii Jabłka.

Tak właśnie wygląda pierwszy papierowy egzemplarz Inaczej niż w raju. Wprawdzie wyszło trochę inaczej niż planowałem ale jak to ludzie mówią – lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. Przekonaliście mnie, że nie warto rezygnować i bardzo wam za to dziękuję! Okazało się, że za zebrane pieniądze można wydrukować kilkadziesiąt egzemplarzy a jeśli sprzedadzą się wszystkie będzie jeszcze możliwy dodruk. Tak więc mimo wszystkich wcześniejszych problemów – udało się i oto jest! Boli trochę brak zawodowego składu, redakcji i korekty ale czytając wasze komentarze i mejle zrozumiałem, że nie to jest najważniejsze. Książka już się drukuje i trafi do was w ciągu najbliższych dwóch, trzech tygodni. Czyli zgodnie z rozkładem. Nakład jest naprawdę niewielki a prawie połowa została już wyprzedana więc jeśli do tej pory zwlekaliście z zamówieniem to radzę się pospieszyć.

Dsinwrc 2129-2

Pobierzprzykladrozdzi

Książka kosztuje 50zł i można ją zamówić wpłacając pieniądze na konto: Bartosz Skowronek 14 1140 2004 0000 3702 3297 5047 i podając w tytule przelewu słowo DRUK lub płacąc za pomocą serwisu dotpay.pl. Nie zapomnijcie tylko podać waszego adresu! Możliwa jest także wysyłka za granicę jednak w takim wypadku do ceny należy doliczyć koszty przesyłki – ponieważ świat jest wielki a ceny bardzo różne przed zamówieniem proszę o kontakt bezpośredni.

Platnosci646

Serwis Dotpay.pl pozwala dokonać bezpiecznej płatności za pomocą popularnych kart kredytowych i internetowych przelewów. Aby złożyć zamówienie kliknij tutaj i postępuj zgodnie z instrukcją. Miłych zakupów!

Książce patronują:

Applebl667Og Logo Mya66Ppl

Getapplogo763 Logomjpatr6Hninw4.Jpg-1
Zz62Aspider9889E.Jpg-1 Bloopoint

Informacje o książce:

Książka „Inaczej niż w raju” to kompilacja kilkunastu dłuższych i jak sądzę najbardziej istotnych tekstów z tego bloga. Słowem, to owoc mojej ponad trzyletniej dla was pisaniny. Siłą rzeczy nie jest to materiał całkiem spójny lecz raczej zbiór felietonów poświęconych oprogramowaniu i komputerom Apple. W tym oczywiście także iPhonowi. Jeśli regularnie czytacie bloga to prawdopodobnie znacie wszystkie te teksty, są one zresztą cały czas dostępne online i tak też oczywiście zostanie. Mimo to mam nadzieję, że książka okaże się dla was ciekawa – choćby dlatego że na papierze przyjemniej się czyta, że nie rozprasza jak blog tysiącem mniej lub bardziej ważnych aktualności a czytana jednym ciągiem pozwala spojrzeć na zagadnienie inaczej, głębiej. Zaczyna się to tak: Tytuł podkradłem z filmu Jima Jarmuscha świetnie bowiem określa zawartość całego e-booka. Chcę przez to powiedzieć, że gdy sięgniecie po jabłko to – inaczej niż w raju – nie spotka was żadna przykra niespodzianka. Jednocześnie jednak tytuł ostrzega, że używanie maka to nie tylko rajska rozkosz ale także codzienne prozaiczne problemy. Komputery Apple nie są bowiem ósmym cudem świata a ich posiadanie i używanie nie opromienia człowieka boskim światłem. To maszyny. Prawdopodobnie najbardziej przyjazne człowiekowi spośród innych lecz tylko maszyny. Maszyny jednak – nomen omen – nie rosną na drzewach ani nie powstają przez przypadek. To owoce ludzkiego umysłu, wynik wielu koncepcji, kalkulacji, oryginalnych pomysłów i hipotez. W tym sensie są one po prostu ucieleśnieniem ludzkiej myśli. Ich projektowanie i produkcja to proces, w którym – trzymając się biblijnych analogii – słowo staje się ciałem. A to wszystko zmienia. Pogardliwa nieco konstatacja “to tylko maszyna” przestaje nam wystarczać. O obrazach Rembrandta, Caravaggia czy Modiglianiego nie powiemy przecież “to tylko malarstwo”. Podobnie jak o prozie Dostojewskiego, filozofii Kanta czy poezji Szekspira nie powiemy “to tylko literatura” a o muzyce Bacha, Beethovena czy Milesa Davisa “to tylko muzyka” – nieprawdaż? (…) Żyjemy otoczeni maszynami lecz właściwie nie zauważamy już ich obecności. W ciągu ostatniego stulecia wielkie – imponujące już samym wyglądem i wydawanym przez siebie hałasem – koła zębate, turbiny i kotły parowe zastąpiła dyskretna, miniaturowa i tym samym nieciekawa elektronika. Spowszedniały nam samochody, telefony, pociągi, samoloty, zapalniczki, zegarki, satelity i komputery. Używamy ich tak jak nasi przodkowie używali zaostrzonego kamienia, łuku i strzał czy pługa…

Wsparcie:
Jeśli chcesz pomóc mi zareklamować książkę możesz umieścić na swojej stronie banner podlinkowany pod mojego bloga. Z góry dziękuję!


komentarzy 30