Ile kosztuje miedź?

                30 sierpnia 2006 o godzinie 22:01, w kategorii ...i cała reszta..

Nie było mnie ostatnie kilka dni w sieci bo jakiś „zaradny Dobromir” postanowił zarobić parę groszy kradnąc przewody telefoniczne… Przedsięwzięcie musi być raczej niedochodowe bo raz mu nie wystarczyło – w przeciągu ostatnich 10 dni zabrał je już trzy czy cztery razy. Telekomunikacja usuwa „usterkę” w ciągu jakichś 20 godzin, chyba że akurat coś im wypadnie albo przeoczą wypatroszoną studzienkę, wtedy trwa to dwa razy dłużej. Przy okazji złodzieje tną co popadnie w tym także kablówkę. Słowem, ostatnio średnio co dwa, trzy dni mam praktycznie jeden dzień informacyjnego detoksu. Co, jak zapewne się domyślacie, jest dosyć irytujące. Po ostatnim „wycięciu” zgłosiłem sprawę na Policję i okazało się, że w okolicy działa jakiś wyspecjalizowany gang kablarzy. Panowie zachowują się bardzo metodycznie – co noc tną kolejną ulicę w swoim rewirze a potem wracają na początek i zaczynają żniwa od nowa. Podobno to jest właśnie słynna „niska szkodliwość społeczna” więc są praktycznie bezkarni. Ciekawe czy ta miłosierna ocena rzeczywistości znajdzie jakieś równie radosne wytłumaczenie gdy ktoś „nieszkodliwie wycięty” będzie kiedyś próbował wezwać pogotowie lub straż pożarną… Ech! Szkoda gadać, choć chyba nie ma lepszej ilustracji powiedzenia, iż ryba psuje się od głowy. Tak czy siak, nie miejcie do mnie żalu, jeżeli będę odpowiadał na wasze mejle z kilkudniowym opóźnieniem…

Ms2-1


Brak komentarzy