Hakowanie iPhone część 18

                9 czerwca 2009 o godzinie 23:56, w kategorii Jabłuszka.

Właśnie zrobiłem coś co zwykle stanowczo wszystkim odradzam a więc zainstalowałem pochodzący z niewiadomego źródła „wycieknięty” soft 3.0. Broń boże nie polecam – kto miał to zrobić już zrobił a kto nie chce ryzykować niech lepiej poczeka na oficjalne wydanie – choć oprogramowanie działa zupełnie normalnie i bez większych niespodzianek. Po pierwsze przypominam, że posiadam pierwszego iPhona zwanego też czasem 2G co wprowadza sporo zamieszania – raz, że nie był to wcale iPhone 2G a dwa, że może to sugerować drugą generację czyli drugi model czyli iPhona 3G a to już prowadzi na poważne manowce. Jeśli więc już trzeba polecam używać nazw własnych – czyli iPhone, iPhone 3G i iPhone 3GS – lub ewentualnie numerów kolejnych rewizji – iPhone rev. 1, rev. 2 i tak dalej. Pozwoli to połapać się w mnogości dostępnych modeli i różnych sztuczek. Ale to tak na przyszłość.

Itz30Mg 0119-1Itz30Mg 0128-1

Po raz kolejny uprzedzam, że nie piszę poradnika dla początkujących a raczej krótkie sprawozdanie dla majsterklepków, co to nie usną spokojnie jak czegoś nie spróbują popsuć. Mnie się udało więc kilka uwag dla szukających potwierdzonych informacji. Po pierwsze mając pierwszego iPhona potrzebujecie softu iPhone1,1_3.0_7A341. Zaś właściciele wersji 3G softu iPhone1,2_3.0_7A341. Jak widać różnica jest delikatna więc dosyć łatwo o przykrą w skutkach pomyłkę. Po drugie, wgrywając oprogramowanie należy bezwzględnie dokonać aktualizacji (update) a nie restore (odtwórz). Oczywiście z wciśniętym altem (). W innym wypadku wasz telefon będzie wymagał powtórnej aktywacji a to na dzień dzisiejszy nie jest jeszcze możliwe, co oznacza, że do czasu publikacji nowego quickpwn będziecie mieli z telefonu cegłę. Właściciele wersji 3G nie będą mieli takich problemów bowiem większośc telefonów na rynku pochodzi z oficjalnego obiegu i aktywacja nie stanowi dla nich kłopotu. Chyba.

33228Dsfsdfds4-2

Po trzecie jeśli zależy wam na jailbreaku darujcie sobie aktualizację na najbliższe trzy, a może nawet cztery, tygodnie – w innym wypadku stracicie wszystkie aplikacje z Cydii i dostęp do telefonu po SSH i to na dłużej. Głównie dlatego, że działającego jailbreaka dla 3.0 jeszcze nie ma i pojawi się on dopiero po oficjalnej premierze 3.0 oraz – co chyba najważniejsze – istnieje duża szansa, że aplikacje pochodzące z „podziemnego” obiegu prawdopodobnie nie będą na wejściu kompatybilne z nowym softem a ich dostosowywanie może zając twórcom trochę czasu. Żeby było jasne – ja wcale się nie poświęcam – po prostu jakiś czas temu na dobre zrezygnowałem z jailbreaka

Imtz30G 0123-1Imtz30G 0126-1

Jeszcze jedno. To ważne. W starym iPhonie nie grozi nam powtórne założenie simlocka – oprogramowanie modemu nie jest już bowiem od dawna aktualizowane – w wersji 3G aktualizacja do 3.0 wiąże się z tym nierozerwalnie. Jeśli więc zależy wam na świętym spokoju cierpliwie czekajcie, aż sytuacja zostanie opanowana, opisana i przetestowana. Ok. Wróćmy do telefonu. Aktualizacja trwa kilka długich minut. Jeśli wszystko poszło zgodnie z planem przywita was wasz zwykły lockscreen. Jedna niemiła niespodzianka na wstępie – nie działa klient youtube. Prawdopodobnie to jakiś miszmasz z cyfrowym kluczem ale pewności nie mam a rozwiązania jeszcze nie szukałem. Tak czy siak bez dostępu po SFTP/SSH kiepsko widzę jakiekolwiek poprawki… Potem jest już z górki. Wyszukiwanie, kopiowanie i wklejanie, blokowanie i wszystkie te radosne drobiazgi działają całkiem miło. Właściwie tak jak obiecano. Miła i długo wyczekiwana rzecz – choć trochę przez komentatorów zaniedbana – to synchronizacja notatek. Lądują sobie w systemowym Mejlu. Chyba wreszcie zacznę z tego korzystać!

Imtz30G 0120-1Imgtz30 0121-1

Reszta jest właściwie taka jak na reklamach – a że możliwości softu 3.0 znamy już od marca daruję sobie szczegółowe opisy. Bo i co tu napisać? Że dyktafon nagrywa i odtwarza, autofill wypełnia a klawiatura w poziomie jest nieco większa od tej w pionie? Pisze się tak samo. Czyli dobrze. W zamian kilka uwag natury ogólnej. Wersja 3.0 jest bardzo szybka ale nie tak płynna jak choćby 2.2.1. Ma sporo zalet i jednak zasadniczą wadę – to ciągle nie jest wersja finalna. Prawdopodobnie nic się w niej nie zmieni – chyba że ktoś znajdzie jakiegoś ekstra buga – lecz mimo to trzeba sobie powiedzieć głośno i wyraźnie, że ciągle jest to jeszcze wersja beta. Niby pozbawiona utrudnień poprzedniczek i dopieszczona w szczegółach ale jednak. Druga rzecz to pochodzenie softu. Legalnie można ją dostać będąc zarejestrowanym deweloperem. Po sieciach p2p i różnych serwisach typu megaupload krąży „niewiadomoco z niewiadomoskąd”. Nie żebym chciał znowu wyjść na paranoika ale to doskonały moment dla różnych złych ludzi aby podrzucić wam w ten sposób jakieś niezbyt strawne słodkości. Nie warto ryzykować.

Imgtz30 0132-1

Do oficjalnej premiery został niewiele ponad tydzień i myślę, że warto spokojnie poczekać. Na prawdę nie ma żadnych powodów do pośpiechu. Nowe zabawki nudzą się po kilkunastu minutach a praktyczne zastosowanie tych wszystkich możliwości-nowości to prawdopodobnie niewielki ułamek tego w jaki sposób używacie swoich telefonów. Stanowczo odradzam aktualizację wszystkim niedoświadczonym i początkującym użytkownikom – gdy czytam kilkunastostronicowy wątek na myapple o tym czy nacisnąć szift czy alt czy nie nacisnąć albo wątpliwości kiedy go nacisnąć to nie mam złudzeń, że taka zabawa skończy się tragicznie. To po prostu proszenie się o kłopoty. Soft 3.0 jest fajny. Będzie jeszcze fajniejszy gdy doczeka się wersji 3.1. Jak zwykle. Tak więc moi drodzy cierpliwości. Jak mówi przysłowie – co nagle to po diable! Zamiast się więc szarpać, niecierpliwie czekać czy ryzykować lepiej poczytajcie sobie jakąś książkę… Na przykład iWoza. 😉


komentarzy 31