Front Row 1.0.1

                18 listopada 2005 o godzinie 12:20, w kategorii Jabłka.

Na SU pojawiła się nowa wersja Front Row. Program współpracuje oczywiście tylko z nowymi imakami G5, niemniej można aktualizację zainstalować także na komputerach ze skrakowaną wersją aplikacji. Wystarczy do tego program Pacifist. Po ściągnięciu nowej wersji FR na dysk kopiujemy na pulpit plik FrontRowUpdate1.0.1.pkg. Uruchamiamy Pacifista, wskazujemy mu paczkę z aktualizacją i wybieramy opcję Install. Aby aktualizacja się powiodła musimy trzymać się jednej ważnej zasady – gdy program da nam wybór pomiędzy „Replace” a „Update”, wybieramy Update, gdy zapyta nas zaś o wybór pomiędzy „Replace” lub „Don’t change” wtedy pozwalamy nadpisać plik. I tak, po kilkunastu kliknięciach myszką możemy cieszyć się nową wersją FR.

Picture 2 10-44-56

Pytanie czy warto – ja nie zauważyłem szczególnych zmian. Front Row nie jest niestety szybszy, nadal nie współpracuje jak trzeba z iPhoto i iTunes gdy trzymamy muzykę w innym miejscu niż domyślne. Pisałem o tym poprzednio. Zniknął za to błąd związany z minimalizacją okienek uruchamianych przez FR aplikacji (można już zminimalizować okienko iPhoto lub iTunes). Po uruchomieniu nowej wersji FR za pomocą windowserwera (/System/Library/LaunchAgents/com.apple.frontrow.plist ) pojawia się w doku brzydka, standardowa ikonka aplikacji – na szczęście znika po kilku długich minutach. Obok tego dostajemy też nową wersję DVD Playera 4.6.3. Reszta bez widocznych zmian. Przynajmniej do tej pory nie zauważyłem niczego co zmieniłoby moje poprzednie poprzednie obserwacje.

Picture 1-10

I jeszcze ostatnie pytanie. Czy instalować aktualizację za pomocą opisanego wyżej sposobu? Chyba nie ma takiej potrzeby – zmiany są mało zauważalne. Jeżeli zależy wam na wersji 1.0.1 to być może lepiej poczekać na jakąś skrakowaną wersję całej paczki. Być może prawdziwi hackerzy wyciągną z tego coś więcej. Na razie gra jest wciąż niewarta świeczki. Front Row pozostaje więc ciągle zabawką dla znudzonych, dużych dzieci. Cóż, czekamy więc moje dzieciaki na kolejne wersje…


Brak komentarzy