14 kwietnia 2009 o godzinie 11:28,
w kategorii Jabłuszka.
Kiedy
dwa lata temu wprowadzono na rynek aluminiową klawiaturę – ujednolicając ją z laptopową a potem
obcinając na dobre blok numeryczny – zmieniono m.in. położenie klawiszy wywołujących funkcje Expose. Wcześniej – i przez lata! – odpowiadały za to klawisze F9, F10, F11 (i F12 dla Dashboarda) więc ruch ten wywołał wśród długoletnich użytkowników sporo protestów. Sam kilkukrotnie pisałem o tym na blogu z niekłamanym niezadowoleniem i – co więcej – całkiem skutecznie powstrzymywało mnie to przed wymianą klawiatury na nowszy model. Może to drobiazg ale z takimi przyzwyczajeniami trudno się walczy – po jakimś czasie ręka sama przecież wędruje we właściwą stronę więc z punktu widzenia wygody użytkownika nie powinno się ich zmieniać z byle powodu, prawda? Jednak – mleko się rozlało, minęły prawie dwa lata i nikogo już nie interesuje taka zbowidowska historia. Mimo to chciałem jednak wrócić do tematu bowiem okazuje się że ów nieszczęsny klawisz F3 prowadzi – nieudokumentowane – podwójne a nawet potrójne życie. Jak wiemy, F3 pokazuje wszystkie otwarte okna ale już skrót
⌘F3 pokaże nam desktop (czyli dawne F11) a F3 z controlem okna jednej aplikacji (dawne F10). Całkiem sprytnie, prawda? Natomiast wciskając klawisze
⌥F3 otworzycie preferencje sytemu na zakładce Expose/Spaces. Zresztą alt (option,
⌥) zadziałą podobnie także z innymi klawiszami funkcyjnymi – i tak F1/F2 otworzy nam preferencje na ustawieniach ekranu a F10-F12 dźwięku. Przypominam też, że jeśli lubicie różne graficzne efekty od czasu do czasu warto też
nacisnąć shift…
