Audiobooki

                21 listopada 2005 o godzinie 0:51, w kategorii Jabłka.

Spotkałem się ostatnio z pytaniami jak w iPodzie i iTunes używać plików empetrzy jako audiobooków. Można ich oczywiście słuchać normalnie jak każdej empetrójki, ale jako audiobooki nie dość że lądują one w specjalnym submenu iPoda, a urządzenie ich nie szufluje, to jeszcze potrafi odtwarzać je od miejsca w którym zostały zatrzymane. Niby drobiazg, a jednak w codziennym użytku istotny. Prawdziwe audiobooki kupowane przez iTMS są sprzedawane w formacie który zapewnia ich ochronę przed „piraceniem” czyli AAC (Apple Audio Codec, .m4b) a nie w starym dobrym mp3 stąd jeżeli chcemy cieszyć się możliwościami iPoda w tej materii, należy przebrać naszą empetrójkę w nowe, imitujące prawdziwego audiobooka wdzianko. Szukając rozwiązania problemu natknąłem się w sieci na skomplikowane, sążniste opisy jak ręcznie zamienić taki „zwykły” plik mp3 w prawdziwą mówioną książkę. Aż strach było to czytać, tym bardziej że większość opisów dotyczyła iTunes w wersji dla PC, z właściwymi dla tego systemu „wygodnymi” rozwiązaniami. Podobnie zresztą jak odpowiedzi na pytania zabłąkanych makuserów. Nie mam maka ale powinieneś zrobić to i to – radzili bardziej doświadczeniu użytkownicy PC sugerując po konwersji ręczną zmianę rozszerzenia, rozpisując się o kodekach i specjalistycznych programach czy nawet ręczną edycję biblioteki z muzyką i tym podobne rozwiązania.

Być może nie były to porady zbyt trudne nawet dla początkującego użytkownika ale na pewno wszystkie były zwyczajnie upierdliwe. Nie chciałem wierzyć żeby na maku nie dało się tego zrobić prościej, szybciej i bardziej elegancko. I oczywiście okazało się że można – otóż wystarczy ściągnąć skrypt QuickConvert ze, znakomitej swoją drogą, strony Doug’s AppleScript for iTunes. Instalacja sprowadza się do wrzucenia skryptu do katalogu ~/Library/iTunes/Scripts. Potem wystarczy zaznaczyć pliki które mają być przekonwertowane, wybrać z listy format AAC i można pójść spokojnie na kawę. Konwersja takiej powiedzmy 40-megabajtowej empetrójki trochę przecież trwa. Utworzony w ten sposób plik wystarczy skopiować do iPoda i już. Całość działa znakomicie. Przed całym procesem warto jeszcze w preferencjach ustawić sensowną jakość kompresji AAC tak aby nasze pliki nie rozrosły się zbyt mocno. O ile w przypadku muzyki 128kbps to niezbędne minimum do czytanych książek powinno wystarczyć z powodzeniem 64kbps. I tyle.


Jeden komentarz