4 razy szybszy, 4 razy krócej działa

                22 stycznia 2006 o godzinie 14:28, w kategorii Jabłka.

Pamiętacie moje dywagacje o czasie pracy MacBooka na baterii? Zaglądam dziś na benchmark.pl i widzę taki oto nagłówek: „Core Duo udręką dla baterii”. Okazuje się, że pecetowe laptopy działające na nowych procesorach Intela też mają problemy z zasialniem. Najprawdopodobniej winę za ten stan ponosi nie tyle nowy procesor Intela, a wydajna karta grafiki Radeon X1600 montowana jak do tej pory we wszystkich modelach notebooków opartych na Core Duo.

Indexintelchip20060109-1

Jak pisze benchmark.pl, testy pokazały, że przeciętny czas pracy laptopa z Core Duo na bateriach wynosi tylko około 2 godzin. „Gdyby twórcy notebooków zrezygnowali z tak wydajnych systemów grafiki, udałoby się osiągnąć lepsze rezultaty i zbliżyć się do możliwości, do których przyzwyczaiła nas technologia Centrino. Z drugiej jednak strony, czy taki pomysł nie przeczy idei nowej technologii? Każdy kto decyduje się na Core Duo robi to ze względu na jego możliwości obsługi wydajnej grafiki. W konsekwencji, nie wybieramy przenośnego, w pełni tego słowa znaczeniu, notebooka. Tak naprawdę jest to przenośna alternatywa dla desktopa.” – konkluduje autor newsa.

Index4X20060109Index4X200640109

Słowem, wygląda na to, że konsekwentne milczenie Apple w tej sprawie znalazło wreszcie wiarygodne wyjaśnienie. Ani słowa o baterii, bo po prostu, nie ma czym się chwalić. Czyżby zanosiło się więc na nowy slogan reklamowy – 4 razy szybszy, 4 razy krócej działa? Źle to rokuje na przyszłość. Pół biedy, że pierwszy MacBook działać będzie na baterii wyraźnie krócej niż stare dobre PowerBooki – to w końcu tylko jeden, konkretny model, istnieje przecież szansa że następne będą miały inną grafikę lub mocniejsze baterie. Martwi mnie za to co innego – czemu Apple w ogóle zdecydowało się na taki krok? Chcieli faktycznie pokazać coś innego czy może uznali, że trzeba iść z duchem czasu? Jeżeli bowiem konsekwencją przesiadki z PPC na Intela ma być udział Apple w tym idiotycznym wyścigu o megaherce, parametry w specyfikacji i papierowe benchmarki – co gorsza, odbywający się kosztem podstawowej funkcjonalności – to ja dziękuję bardzo. Nie skorzystam.


Jeden komentarz